Gdy mówimy o najlepszych koszykarzach NBA, sama średnia punktów nie wystarcza. Liczą się także wpływ na wynik, obrona, kreowanie gry, zdrowie i występy w najważniejszych momentach, dlatego przygotowałem zestawienie liderów ligi po sezonie 2025/26 oraz krótkie porównanie ich najmocniejszych stron.
Najważniejsze nazwiska współczesnej NBA tworzą wyjątkowo wyrównaną czołówkę
- Shai Gilgeous-Alexander zdobył drugą z rzędu nagrodę MVP.
- Nikola Jokić pozostaje najbardziej wszechstronnym podkoszowym ligi.
- Victor Wembanyama łączy poziom All-NBA z dominacją w obronie.
- Luka Dončić i Cade Cunningham należą do najlepszych kreatorów gry.
- Oficjalne zespoły All-NBA 2025/26 są dobrym punktem wyjścia, ale nie wyczerpują całej dyskusji.

Kto dziś należy do grona najlepszych zawodników NBA
Najczęściej chodzi o aktywnych graczy prezentujących najwyższy poziom, a nie o ranking wszech czasów. Dla mnie najlepszym punktem odniesienia są nagrody MVP, wybory do All-NBA, regularność oraz to, czy zawodnik potrafi podnieść poziom całego zespołu.
| Miejsce | Zawodnik | Drużyna w sezonie 2025/26 | Co wyróżnia go najbardziej |
|---|---|---|---|
| 1 | Shai Gilgeous-Alexander | Oklahoma City Thunder | Kontrola tempa, wejścia pod kosz i skuteczność w końcówkach |
| 2 | Nikola Jokić | Denver Nuggets | Wyjątkowe podania, czytanie obrony i gra na każdej wysokości |
| 3 | Victor Wembanyama | San Antonio Spurs | Elitarna obrona obręczy, zasięg i ogromny potencjał rozwojowy |
| 4 | Luka Dončić | Los Angeles Lakers | Izolacje, kreowanie rzutu i kontrolowanie całego ataku |
| 5 | Cade Cunningham | Detroit Pistons | Wszechstronność obwodowego lidera i odpowiedzialność za piłkę |
Shai Gilgeous-Alexander
Kanadyjczyk jest moim numerem jeden po sezonie 2025/26, przede wszystkim dlatego, że połączył indywidualną dominację z wynikami Thunder. Zdobył drugą kolejną nagrodę MVP, a Oklahoma City zakończyła sezon zasadniczy bilansem 64-18. Jego średnia wyniosła około 31,1 punktu na mecz, ale jeszcze ważniejsza jest powtarzalność akcji, które wyglądają prosto, choć obrońcy doskonale wiedzą, co nastąpi.
Gilgeous-Alexander świetnie zmienia tempo, długo utrzymuje obrońcę na plecach i regularnie wymusza faule. To zawodnik, który nie potrzebuje wielu efektownych rzutów za trzy, aby przejąć spotkanie. W końcówkach sezonu zdobył także nagrodę Clutch Player of the Year, co dobrze pokazuje jego wpływ na najbardziej nerwowe fragmenty meczów.
Nikola Jokić
Jokić nie zawsze wygląda jak najbardziej atletyczny gracz na parkiecie, lecz jego przewaga bierze się z czytania gry o sekundę wcześniej niż pozostali. W sezonie 2025/26 notował średnio około 27,7 punktu, 12,9 zbiórki i 10,7 asysty, czyli statystyki z pogranicza potrójnego dubletu.
Serb potrafi być pierwszym strzelcem, najlepszym podającym i punktem odniesienia w obronie rywala. W jego przypadku patrzenie wyłącznie na punkty jest błędem, bo duża część wartości powstaje wtedy, gdy przyciąga dwóch obrońców i znajduje partnera w idealnym momencie.
Victor Wembanyama
Francuz wszedł na poziom, którego trudno było oczekiwać tak szybko. W 2025/26 zdobył nagrodę dla najlepszego obrońcy roku, trafił do pierwszego zespołu All-NBA i zakończył sezon ze średnimi około 25 punktów, 11,5 zbiórki i 3,08 bloku na mecz.
Wembanyama zmienia decyzje rywali jeszcze zanim oddadzą rzut. Jego długość pozwala mu bronić obręczy, pomagać na obwodzie i jednocześnie wracać do zbiórki. Nadal musi poprawiać siłę fizyczną oraz regularność w ataku, ale już teraz jest graczem, wokół którego można budować całą strategię drużyny.
Luka Dončić
Dončić nadal należy do najtrudniejszych zawodników do zatrzymania w pojedynczym meczu. Jego największa broń to kontrola piłki i rytmu spotkania. Potrafi długo rozgrywać akcję, wymusić zmianę krycia, a potem wybrać rzut, podanie albo wejście pod kosz.
W jego przypadku trzeba jednak brać pod uwagę zdrowie i dostępność. Luka rozegrał w sezonie 2025/26 64 mecze, a więc mniej niż standardowo wymagane minimum potrzebne do pełnej kwalifikacji do części nagród. Nie zmienia to faktu, że pod względem czystych umiejętności ofensywnych pozostaje jednym z najgroźniejszych liderów NBA.
Przeczytaj również: Najniżsi koszykarze NBA - Jak wygrywali mimo wzrostu?
Cade Cunningham
Cunningham po raz pierwszy trafił do pierwszego zespołu All-NBA, co potwierdziło jego awans do ścisłej elity. W Detroit pełni rolę głównego kreatora, bierze na siebie trudne rzuty i potrafi prowadzić atak zarówno z piłką w rękach, jak i po zasłonach.
Najbardziej podoba mi się jego wszechstronność. Nie jest wyłącznie strzelcem ani klasycznym rozgrywającym. Jego wartość rośnie wtedy, gdy mecz wymaga spokojnego podejmowania decyzji, zbiórki z pozycji obwodowej i odpowiedzialności w końcówce.
Ścisła czołówka jest większa niż pierwsza piątka
Oficjalne zespoły All-NBA są bardzo dobrym skrótem sezonu, ale nie powinny zamykać dyskusji. W drugim i trzecim składzie znaleźli się między innymi Kevin Durant, Jalen Brunson, Kawhi Leonard, Donovan Mitchell, Jaylen Brown, Tyrese Maxey i Chet Holmgren. Każdy z nich może być najlepszym zawodnikiem drużyny walczącej o najwyższe cele.
Do tego grona dopisałbym Giannisa Antetokounmpo oraz Anthony’ego Edwardsa. Grek wciąż jest jednym z najbardziej kompletnych graczy ligi, bo łączy siłę pod koszem, obronę na kilku pozycjach i presję wywieraną na obręcz. Edwards z kolei potwierdził status pierwszoplanowego strzelca, kończąc sezon ze średnią około 28,5 punktu na mecz.
| Zawodnik | Największa przewaga | Co może ograniczać jego ocenę |
|---|---|---|
| Giannis Antetokounmpo | Atletyzm, obrona i presja na obręcz | Skuteczność rzutu z dystansu oraz dostępność |
| Kevin Durant | Rzut nad każdym obrońcą i doświadczenie | Wiek, obciążenie minutami i zdrowie |
| Jalen Brunson | Gra na piłce i odpowiedzialność za końcówki | Mniejszy rozmiar w obronie |
| Anthony Edwards | Eksplozywność, penetracja i kreowanie rzutu | Regularność decyzji oraz selekcja rzutów |
| Chet Holmgren | Obrona obręczy i rzut z dystansu | Siła fizyczna w starciach z masywnymi centrami |
To właśnie tutaj pojawia się najwięcej sporów. Jedni wyżej postawią Brunsona za prowadzenie Knicks, inni Duranta za skuteczność w izolacji, a jeszcze inni Edwardsa za dynamikę i potencjał. Moim zdaniem nie ma sensu udawać, że różnica między miejscem szóstym a dwunastym jest ogromna. Często zależy ona od zdrowia, systemu gry i jakości partnerów.
Po czym rozpoznać naprawdę wybitnego zawodnika
Najlepsi koszykarze nie są tylko liderami tabeli punktowej. Ja patrzę na pięć elementów, które razem pokazują realny wpływ na drużynę.
- Efektywność. 30 punktów przy słabej skuteczności nie zawsze jest lepsze niż 26 punktów zdobywanych bez marnowania posiadań.
- Kreowanie gry. Dobry lider pomaga partnerom zdobywać łatwiejsze punkty i potrafi rozbić obronę podaniem.
- Obrona. Wembanyama, Giannis czy Holmgren pokazują, że zawodnik może kontrolować mecz również bez piłki.
- Regularność. Liczy się nie jeden spektakularny występ, lecz poziom utrzymywany przez dziesiątki spotkań.
- Wpływ na zwycięstwa. Statystyki indywidualne trzeba czytać razem z wynikami zespołu i rolą w systemie.
Trzeba też uważać na popularny błąd, czyli utożsamianie najlepszego strzelca z najlepszym zawodnikiem. Strzelec może dominować w jednej fazie ataku, ale Jokić wpływa na niemal każdą decyzję Denver, a Wembanyama potrafi odebrać rywalom kilka pewnych punktów samą obecnością w pobliżu kosza.
Drugie ograniczenie stanowi dostępność. Sezon NBA liczy 82 mecze zasadnicze, a dodatkowo dochodzą play-in i play-offy. Gracz, który przez cały rok utrzymuje wysoki poziom, powinien być oceniany wyżej niż zawodnik genialny, lecz regularnie opuszczający spotkania.
Kto jest najlepszy w konkretnym elemencie gry
Jedna lista nie pokazuje wszystkich różnic między gwiazdami. Zamiast pytać wyłącznie o numer jeden, można sprawdzić, do kogo zwrócić się w określonej sytuacji boiskowej.
| Element gry | Zawodnik, którego wybrałbym najpierw | Dlaczego |
|---|---|---|
| Gra w końcówce | Shai Gilgeous-Alexander | Potrafi wymusić rzut, wejść pod kosz i zachować spokój pod presją |
| Podanie z pozycji centra | Nikola Jokić | Widzenie parkietu i dokładność podań są wyjątkowe nawet jak na NBA |
| Obrona obręczy | Victor Wembanyama | Zasięg i timing pozwalają mu blokować rzuty bez ciągłego faulowania |
| Izolacja i trudny rzut | Kevin Durant | Wysoki punkt wypuszczenia piłki ogranicza możliwości obrońcy |
| Gra oburęczna przy obręczy | Giannis Antetokounmpo | Łączy siłę, szybkość i długie kroki, które rozrywają ustawienie obrony |
| Dynamiczne wejście pod kosz | Anthony Edwards | Potrafi wygrać pojedynek szybkością i zakończyć akcję nad obrońcą |
Takie porównanie jest praktyczniejsze niż sztywne ustawianie wszystkich graczy od pierwszego do dwudziestego miejsca. W serii play-offowej potrzebny jest nie tylko jeden wielki talent, ale także odpowiedni profil lidera, dopasowanie do składu i możliwość ukrycia jego słabszych stron.
Młodzi gracze, którzy już pukają do elity
Sezon 2025/26 przyniósł także mocny sygnał, że liga szybko zmienia pokolenie. Cooper Flagg zdobył nagrodę Rookie of the Year, a do pierwszego zespołu debiutantów trafili również VJ Edgecombe, Dylan Harper, Kon Knueppel i Cedric Coward.
Nie stawiałbym ich jeszcze automatycznie obok Jokicia czy Gilgeous-Alexandra. Nagroda dla najlepszego debiutanta mówi o świetnym wejściu do ligi, ale nie dowodzi jeszcze, że zawodnik potrafi przez kilka sezonów prowadzić drużynę w play-offach. Flagg ma jednak profil, który pozwala myśleć o przyszłej walce o All-NBA i MVP, szczególnie jeśli szybko rozwinie rzut oraz podejmowanie decyzji pod presją.
Podobnie wygląda sytuacja z Chet Holmgrenem i Jalenem Durenem. Obaj znaleźli się w trzecim zespole All-NBA, lecz ich znaczenie może rosnąć wraz z doświadczeniem i większą rolą w ataku. W praktyce właśnie takich zawodników warto obserwować, bo granica między bardzo dobrym sezonem a statusem supergwiazdy bywa cienka.
Moja piątka do rozmowy o dominacji w NBA
Jeżeli trzeba wybrać pięciu zawodników, od których zacząłbym każdą rozmowę o obecnej lidze, wskazałbym Shai Gilgeous-Alexandra, Nikolę Jokicia, Victora Wembanyamę, Lukę Dončicia i Giannisa Antetokounmpo. Cade Cunningham i Anthony Edwards są najbliżej tej grupy, a ich dalszy rozwój może wkrótce zmienić układ sił.
Nie traktuję tej listy jak niepodważalnego werdyktu. To raczej zdjęcie ligi po sezonie 2025/26, w którym doświadczenie wciąż ma ogromną wartość, ale coraz mocniej naciskają gracze młodsi i bardziej wszechstronni.
Dla kibica z Polski najciekawsze jest to, że współczesna NBA nie ma jednego modelu supergwiazdy. Można dominować siłą jak Giannis, inteligencją jak Jokić, obroną jak Wembanyama albo kontrolą tempa jak Gilgeous-Alexander. I właśnie ta różnorodność sprawia, że dyskusja o najlepszych zawodnikach ligi pozostaje otwarta z każdym nowym sezonem.